W dniu 24 lipca 2026 roku uczestnicy projektu „Silna rodzina, siłą społeczeństwa” wraz z zespołem projektowym, koordynatorem i specjalistą ds. pracy środowiskowej w ramach kręgów rodzinnych spotkały się w remizie OSP w Grabówce na spotkaniu pt. „Smaki lata zamknięte w słoiku”, by wspólnie przygotować letnie przetwory, które już wkrótce trafią na półki “Trzeciego Miejsca” przy ul. Leśnej 1. To wyjątkowe działanie połączyło integrację rodzin z tworzeniem przestrzeni, która staje się sercem lokalnej wspólnoty.
Spotkanie poprowadziły p. Oliwia i p. Edyta – uczestniczki projektu, które z ogromnym zaangażowaniem przygotowały cały kulinarny plan, listę produktów oraz przebieg warsztatów. Ich pomysłowość, energia i otwartość sprawiły, że spotkanie miało niepowtarzalny, rodzinny charakter. Całość działań koordynował specjalista ds. pracy środowiskowej, a w wydarzeniu aktywnie uczestniczył zespół projektowy.
W Grabówce panowała atmosfera pracy, radości i twórczego zaangażowania. Rodziny przygotowywały soki z wiśni, kompoty, ogórki kiszone oraz aromatyczne leczo z sezonowych warzyw do wspólnej degustacji. Najmłodsi z zapałem pomagali przy myciu owoców, podczas gdy starsi dzielili się swoimi sprawdzonymi, przekazywanymi z pokolenia na pokolenie tajnikami idealnej zalewy czy odpowiedniego doboru ziół. Wspólne krojenie, mieszanie i doprawianie stało się okazją do rozmów o domowych tradycjach, przekazywaniu przepisów i odkrywaniu smaków, które łączą pokolenia. Wypełnione po brzegi słoiki, mieniące się kolorami dojrzałych w słońcu warzyw i owoców, stawały się z każdą godziną widocznym dowodem na to, jak piękny plon przynosi ta wspólna, wakacyjna praca.
Efekty tego spotkania to nie tylko zapasy na zimowe dni, ale przede wszystkim trwałe relacje, które będą procentować w codziennym życiu lokalnej społeczności. Przetwory przygotowane w Grabówce już wkrótce staną na półkach “Trzeciego Miejsca”, przypominając o tym, że przestrzeń tworzona razem ma wyjątkowy, niepowtarzalny charakter.
„W każdym słoiku jest trochę lata, trochę pracy i trochę nas.”






